RSS
piątek, 18 grudnia 2009
Kompot z rabarbaru

Po nocnym przeglądaniu naszych wspólnych zdjęć z gór - stwierdzam, że nie ogarniam tego. Poza tym widzę bez sens moich patologicznych zachowań z tamtego okresu...nie ma to jak pokazać się kochającej kobiecie z jak najgorszych stron. Zawsze mialem talent do tego - nie może być prosto, umiem sobie jak najlepiej utrudniać życie...

 

Mówi się, że wiara czyni cuda...no co tu wiele pisać - wierzę wciąż, bezgranicznie, bezkresnie...bezszelestnie....

 

 

21:43, kubax688
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 grudnia 2009
Purpurowe tło życia

Rozglądam się za kobietami, oglądam....podziwiam, jak każdy facet mniej lub bardziej normalny. I nie widzę niczego ani nikogo poza Tobą - cały czas gdzieś obok, jak z projektora wyświetla mi się Twój obraz...

Wiem że cierpisz tak samo jak ja a może nawet bardziej, choć uważasz że już nie - za dobrze Cię znam byś mogła mi to wmówić. Aczkollwiek po naszej ostatniej rozmowie stwierdzam że chyba wogóle Cie nie poznałem - wtedy, gdy jeszcze mnie kochałaś - po tych słowach przez Ciebie wypowiedzianych patrzyłem na Ciebie kabym Cie słuchał pierwszy raz w życiu...No cóż, może własnie o to chodzi...

Myślami biegnę...i w tym szale czuję, że staję się purpurowy...z żalu, ze wstydu...z tęsknoty...z wściekłości....ze wszystkich uczuć jakie tylko można sobie wyobrazić...i widzę  i  czuję, że dalsze życie bedzie bardzo trudne bez Ciebie...dopiero najcięższa próba przede mną...

niedziela, 13 grudnia 2009
Dzień któryś tam

W zasadzie to wcale nie wyjechała...w te góry, jakoś tak wyszło jak to dziś stwierdziła podczas krotkiej pogadanki ze mną przez gg...uwielbiam tę formę kontaktu -coś pustego na kształt rozmowy polegające na waleniu w klawisze :/

W każdym razie...próbowałem dziś trochę to analizować z nią, że może jakbyśmy podeszli inaczej do tego naszego powrotu do siebie a nie od DUPY strony to wszystko ulożyło by sie inaczej...ale ona już nie chce, przeszła do porządku dziennego - ja też muszę, wiem bo jak nie to skończy się to dla mnie źle...

I co....żyć muszę dalej, ze świadomościa ze zawsze szukalem kogos takiego jak ona, i co - jak juz znalazlem to nie bylem w stanie tego uszanowac:(  Ech...nie wiem co dalej, chyba nic...

21:51, kubax688
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 grudnia 2009
Dzień pierwszy czyli jak przetrwać pustkę

W zasadzie to ciężko zacząć...ale spróbóję...

Dziś wyjechała...ona....ta jedyna, która przez ostatni rok była blisko. Wyjechała w góry, ze znajomymi...w zasadzie to znam ich wszystkich prawie, bo to nasi wspólni znajomi. Ja zostałem, bo niby dlaczego miałbym jechać tam? Po naszym ostatnim spotkaniu, kiedy powiedziała mi to wszystko czego żaden z nas nie chciałby usłyszeć, że jestem bez przyszłości, zbyt skomplikowany...niekonsekwentny...ciekawe, że jeszcze pół roku temu wogóle jej to nie przewszkadzało, wręcz przeciwnie - mówiła, że to nie ma znaczenia, że ważne jest uczucie a nie to cos się ma...Kochałem ją jak nigdy nikogo wcześniej, nigdy nikt nie był tak blisko mnie jak ona, tak blisko wszelkich moich najitymniejszych sfer. To błąd myślę - dopuszczać ludzi tak blisko do siebie, wpuszczać ich do swojego życia w 100% - teraz mam za swoje....

Zawsze bałem się być sam...zawsze szukalem, a może już czas podjąć męską decyzję, że po prostu trzeba być samemu...i nie ważne, że to już 31 rok na tym padole...zobaczymy, czas pokaże czy jestem w stanie podjąć taką decyzję....

 

Mam nadzieję, że dziś zasnę...i nie obudzę się o 4 nad ranem, i włosy jej będę próbował ugłaskać....lecz nigdzie ich nie będzie, tylko blada nocna lampka, łysa śpiewaczka....

23:00, kubax688
Link Komentarze (2) »